Witam serdecznie,
Po wakacyjnej przerwie pierwsze spotkanie Klubowe zorganizowaliśmy dopiero po wrześniowych zawodach w Novotelu.
15 wrzesień 2016r
I jak to na spotkaniu Klubowym po dłuższej przewie było nas sporo. Wiele wakacyjnych opowieści przelewało się przez stół biesiadny i wiele chmur dymu wypełniło czeluść naszego zaprzyjaźnionego miejsca spotkań. Jadło i napitki ;-) były więc i humor tradycyjnie dopisywał .
Snuliśmy plany , snuł się i dym z fajeczek . I jak to w życiu , mieliśmy plany co do Mistrzostw w Paleniu Fajki , które zbliżały się wielkimi krokami a tu drużyna Klubowa zamiast się rozrastać , zaczęła się kurczyć do stanu jednoosobowego. Jednych wyeliminowała praca , innych choroba , pozostałych inne powody . I na placu boju pozostał jeden śmiałek , niby niepozorny , acz rozpoznawalny , z nazwiska mały ale duchem wielki , Damian, który zgodził się wyruszyć sam z rodzinnej krainy niczym hobbit Frodo , który ruszył z Shire do siedziby elfów, Rivendell a stamtąd w otoczeniu drużyny złożonej z przedstawicieli różnych państw, do krainy Mordor. Ale Mistrzostwa to będzie już zupełnie inna historia.
Wiecie , że spotkania Klubowe potrafią się ciągnąć w nieskończoność , zwłaszcza w dobrym wypróbowanym towarzystwie. I to nasze też takowe było. No może nie skończyło się białym świtem ale piątek spotkał nas na pewno.
Gadaliśmy o utracie możliwości nabywania wyrobów tytoniowych przez internet i o wielu innych napewno ważnych sprawach ( tak nam się wydawało ) ale szczegóły tych rozmów pozostaną naszym skarbem.
Gorąco pozdrawiam całą fajczarską brać. Do zobaczenia na turniejach.
A teraz coś na wesoło:
Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
– Panie władzo, ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut…
Blondynka znowu dzwoni i mówi:
– Fałszywy alarm, usiadłam z tyłu.

