Author Archives: Ryszard

Lipcowe spotkanie klubowe

Witajcie,

23.07.2015 odbyło się kolejne spotkanie naszego Klubu. Tradycyjnie spotkaliśmy się w zaprzyjaźnionej pizzerii u Jacka. Ze względu na okres wakacyjny nie było pełnego składu ale i tak było nas sporo.

Niezmiernie miło było po raz kolejny gościć na spotkaniu naszego honorowego przyjaciela – Henia Worobca , który przyjechał do Poznania w środę na nasze zaproszenie aby uczestniczyć wspólnie z nami w przypieczętowaniu sukcesu poznańskiego Lecha w konfrontacji z FK Sarajewo. I to wrażenia z meczu , i nie chodzi mi tylko o wrażenia piłkarskie , a zwłaszcza wrażenia z zachowania poznańskiego kotła , czyli fanatycznych kiboli stanowiło początkowy temat do dyskusji na naszym spotkaniu.

(więcej…)

Published: 25 lipca 2015

KFC Trafika Poznań i Przemyski Klub Fajki na meczu Lecha

W środę wieczorem Lech Poznań rozegrał rewanżowy mecz 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów z FK Sarajevo. W pierwszym spotkaniu mistrz Polski wygrał 2:0 a w meczu przy Bułgarskiej miał dopełnić formalności. Rywale jednak nie chcieli złożyć broni. „Kolejorz” zrobił jednak kolejny krok zbliżający go do upragnionej Champions League , a my tam byliśmy i wszystko widzieliśmy ….live.

Wspólnie z nami na mecz wybrał się przedstawiciel Przemyskiego Klubu Fajki , zasłużony obywatel tego pięknego miasta , nie kto inny tylko Heniu Worobiec , którego marzeniem było przybycie i obejrzenie meczu na czterdziestotysięcznym obiekcie wraz z najbardziej fanatycznymi kibicami w Polsce.

(więcej…)

Published: 23 lipca 2015

X Przemyskie Święto Fajki – Przemyśl 2015

Po raz kolejny udostępniamy Wam zalążki talentu artystycznego naszej wspaniałej Gosi, w relacji jej autorstwa z X-lecia Przemyskiego Klubu Fajki
„ Trochę dni już upłynęło,
Już niziny pod nogami,
Dymek z fajki się ulotnił,
A mnie tęskno jest za Wami”
M.T.

Fajkowe Święto Fajki w Przemyślu to piękna impreza, ciekawe wycieczki i wiele atrakcji.

Dużo można by opowiadać o gościnności przemyskich kolegów. To nie tylko jeden dzień i skupienie na konkursie, ale kilkudniowy czas poświęcony przybyłym gościom. Barwny pochód ulicami przemyskiego rynku dał dowód na to, że było nas tam sporo. Dzięki tabliczkom z nazwami klubów można było dobrze się orientować ilu nas przybyło do Przemyśla. Czar tego miejsca pozostanie w nas wszystkich. Ja czułam się szczególnie, wróciły moje wspomnienia z przed lat. Widziałam to miasto, byłam nad Soliną i wędrowałam po bieszczadzkich połoninach. Bieszczady mają szczególne miejsce w moim sercu.

(więcej…)

Published: 8 lipca 2015