Przemyśl 2018r

Relacja  Małgosi Tritt

Przemyśl 17.06.2018

Zacznę od turnieju, który odbył się w niedzielę 17 czerwca w pięknym „fajkowym” mieście Przemyślu. Podium opanowali fajczarze ze Wschodu. Pierwsze miejsce zajął Madorsky Yuri, Pipe Club Kiev (01:25:55), na drugim miejscu uplasował się Malitskiy Petro, Pipe Club Lviev (01:17:57), a trzeci był Krinicynas Jurijus, Litwa (01:17:42). W tym roku pierwsze miejsce było koronowane, otóż korona będzie przechodnia i w przyszłym roku o tę koronę będziemy walczyć ponownie. Niespodzianką też w tym turnieju był losowy wybór fajki. Można było trafić na fajki wielu mistrzów: B. Antoniewski, T. Poliński, H. Worobiec, R. Filar i  Mr. Bróg.

Prezydent Przemyskiego Klubu Fajki, Piotr Malik odbierał tego dnia również życzenia i gratulacje z okazji 25-lecia klubu.

Jak Przemyśl to i słynna dereniówka Mariusza Bednarza, którą tradycyjnie zostaliśmy uraczeni. Było też pyszne jedzonko, a wspaniała atmosfera udzielała się wszystkim.

 

To była niedziela przepełniona dymem z fajeczek, fajkami i paradą po ulicach Przemyśla. My również braliśmy udział w paradzie dzierżąc w dłoni tablicę z nazwą naszego fajkowego klubu. Było bardzo barwnie. Rynek wypełnił się gośćmi, mieszkańcami i oczywiście fajczarzami. Fajkarze wystawiają swoje dzieła. Mnóstwo powitań, uścisków i uśmiechów. Miasto żyję fajką i to jest wspaniałe. Trzeba to zobaczyć.

W tym roku przed dzień „Święta Fajki” pojechaliśmy zobaczyć się z Heniem i Mateuszem Worobcem. Było fantastycznie i miło, nawet mieliśmy swój udział w tworzeniu fajki. Pracownia mistrza zawsze wzbudza we mnie podziw. To była wspaniała zabawa i ciekawe doświadczenie. Mistrz i jego syn, to robi wrażenie. 

Po południu wybraliśmy się po raz pierwszy  do Zbigniewa Bednarczyka, organizuje on co roku turniej fajkowy u siebie i licytacje na różne cele charytatywne, tym razem na rzecz dzieci. Spotkaliśmy tam naszych przyjaciół z innych klubów, wspaniałe towarzystwo, uczta i zabawa godna gospodarza. Dziękujemy.

Czas płynął bardzo szybko, sobota, niedziela, poniedziałek. Mieliśmy szczęście, zostaliśmy do poniedziałku. Mogliśmy dzięki Mariuszowi Bednarzowi uczestniczyć w wycieczce do ludwisarni jednej z trzech w Polsce. Dzwony jakie tam oglądaliśmy robiły wrażenie cały proces ich wytwarzania był ciekawy. Po obiedzie nowa atrakcja, lokomotywa na kołach zabrała nas na fortyfikacje. Dzielny Mariusz Bednarz był naszym przewodnikiem. I jak tu bez niego gdziekolwiek się ruszyć. Chylimy czoła przed znawcą historycznych faktów. Nasz pobyt dobiegł końca i choć zabawa trwała dalej my Musieliśmy z niekłamanym smutkiem – opuścić towarzystwo.

Dziękujemy prezydentowi Piotrowi Malikowi i wszystkim współorganizatorom tego wydarzenia za moc wrażeń podczas tegorocznego pobytu w Przemyślu. Wrócimy tu z pewnością. Wszystkich, którzy nie byli dotąd w tym mieście i na tym Święcie Fajki serdecznie zachęcamy do przyjazdu, przemyślcie to dobrze, bo warto. Polecamy z czystym sumieniem.