Witajcie,
Międzynarodowy Dzień Fajczarza obchodzony na całym Świecie 21 lutego , w tym roku przyszedł do naszego Klubu z małym opóźnieniem, ale zgodnie z tradycją uczciliśmy go godnie w bardzo szacownym gronie. A dokładniej to postanowiliśmy połączyć trzy w jednym. Mianowicie przygotowaliśmy spotkanie międzynarodowe , międzymiastowe i międzykulturowe , które rozbierając na czynniki pierwsze składało się z kilku elementów.
Po pierwsze uczciliśmy obchody Międzynarodowego Dnia Fajczarza , po drugie nie zapomnieliśmy o zbliżającym się Międzynarodowym Dniu Kobiet a po trzecie czekaliśmy na odwiedziny w Klubie naszych przyjaciół.
Jednym z nich był honorowy członek naszego Klubu przedstawiciel tej międzymiastowej wersji spotkania, przedstawiciel Przemyskiego Klubu Fajki a zarazem nieoceniony mistrz produkcji wyrobów wspaniałych Henryk Worobiec oraz będący reprezentantem tej międzykulturowej wersji spotkania , również miłośnik fajek i aromatycznego dymu poeta, pianista, kompozytor, tłumacz, prezes Zwiazku Literatów Polskich oddziału w Poznaniu, zasłużony dla kultury polskiej, lider i wokalista , syn pochodzącego z Grecji poety, pisarza i historyka literatury, Nikosa Chadzinikolau – nasz serdeczny przyjaciel Ares Chadzinikolau.
Jednak kwintesencją spotkania jako wisienka na torcie wszystkich elementów były urodziny jednego z członków KFC Trafika Poznań , tego niezwykle inteligentnego , dowcipnego , kulturalnego i nad wyraz sympatycznego naszego speca od napoi procentowych Marka Tritta .
A teraz po kolei , po kilku miesiącach przerwy zarezerwowaliśmy salę w zaprzyjaźnionym lokalu u Jacka . I tuż po godzinie 18 kiedy wszyscy zbieraliśmy się w naszej specyficznej pizzerii w pierwszej kolejności zaatakowaliśmy nasze Panie. Były kwiaty , życzenia i buziaki no bo przecież nasze Panie są kwiatem naszego Klubu , tym co w nas najładniejsze.
Następnie była niespodzianka dla Marka , bo nie było kwiatków dla niego ale były życzenia i to co tygryski lubią najbardziej , fajeczka i tytonie.
Na tym jeszcze nie koniec niespodzianek. Największą z nich przygotował nasz mistrzunio Henryk , który przygotował z okazji Święta Pań , prezent dla naszych uroczych niewiast. Były to śliczne malutkie „worobcówki” sygnowane imionami wszystkich naszych Pań.
Potem była już tylko biesiada , jadło , drinki i długie polaków rozmowy. Było sympatycznie , serdecznie , wesoło. Nasz prezydent omawiał wiele istotnych tematów , planował kolejne wyjazdy i układał zestawienie drużyny na mistrzostwa w Warszawie.
To było wspaniałe bardzo miłe, energetyczne, radosne i głośne spotkanie. I za to je uwielbiamy.
Jednak nie zapomnieliśmy o jednym z najważniejszych powodów naszego spotkania , międzynarodowej wspólnocie fajczarzy. I przygotowaliśmy nasze pozdrowienia wszystkich sympatyków „pykania” na całym świecie.
Pozdrawiamy gorąco , wszystkich przyjaciół bliskich i dalekich a wszystkim Paniom z okazji Święta życzymy wszystkiego o czym marzą aby się spełniło.
A to abyście się trochę uśmiechnęli , w podziękowaniu , że przeczytaliście
Żona dzwoni do męża:
– Kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło.
– Jak to się stało?
– Policjant w protokole napisał, że dachowałam.























