XV Jubileuszowy Turniej z okazji rocznicy powstania Konińskiego Klubu Fajki przeszedł już do historii.
Przeszedł pod wieloma względami , po pierwsze ponieważ się odbył po drugie i trzecie … spróbuję opisać w relacji.
06.12.2014 r w Restauracji Kresowianka w Koninie odbyło się spotkanie zrealizowane we współpracy dwóch zaprzyjaźnionych Klubów KKF oraz KFC Trafika Poznań i jak mi się wydaje stało się tak po raz pierwszy w historii RPKF. Zaproszenia kolportowane już od zawodów w Novotelu , informacje na stronach i członkowie Konińskiego Klubu Fajki przyciągnęły rzeszę zainteresowanych uczczeniem Jubileuszu i pomimo wcześniejszych zapowiedzi o limitowanej liczbie uczestników na 70 osób szybko przekształcała się ilość zawodników chcących przybyć na to wspaniałe wydarzenie. A i obietnice organizatorów były nader okazałe. Wsród nagród fajka L. Viprati , specjalnie sprowadzony przez firmę Scandinavian Tobacco Group tytoń Larsen Signature i wiele innych cennych nagród o niespodziankach nie wspomnę. I rzeczywiście wszystko było , wszystko dotarło na czas dzięki wspaniałej współpracy partnerów owego przedsięwzięcia . ( Wszystkim gorąco dziękujemy )
Jubileusz był imprezą światowej rangi , dopięty w wielu szczegółach niczym imprezy organizowane przez Henia Rogalskiego i jego małżonkę Zosię. Obsługa komputerowa , wybór miejsca , wystrój sal i sam przebieg konkursu pokazały , że organizował je Klub , który na prawdę ma piętnastoletnie doświadczenie. I choć Dyrygent był tylko jeden cały koniński Klub zasłużył na miano wspaniałego organizatora.
Od samego rana , kiedy pojawiliśmy się w gościnnych progach Kresowianki panował już duży ruch . Ostatnie przygotowania , ustawianie stoisk dla firm wystawienniczych przebiegało sprawnie i bez zakłóceń. A jako reprezentanci stoiska wystawowego umiemy docenić sposób przygotowania. Szybko wyeksponowaliśmy przywiezione towary i czekaliśmy na gości . A Ci nie dali na siebie długo czekać , i zjawiali się częstymi falami jak przygotowane były grupy z poszczególnych Klubów , także sala rejestracyjno-wystawiennicza szybko się wypełniła.
Około południa dotarli chyba wszyscy zainteresowani i zaczęło się. Były podziękowania dla osób , firm i instytucji wspierających , następnie szampan i okazały tort z logami współorganizatorów. Było osobiste powitanie przez Prezydenta Konina oraz oficjalne otwarcie Zawodów.
I zgodnie z obietnicą na stołach startowych pojawiła się ta , na którą wielu czekało , przepiękna fajka z Pracowni Worobców i bukowy kołeczek w towarzystwie tytoniu i zapałek.
Klub KFC Trafika Poznań pojawił się na zawodach w prawie najmocniejszym składzie , niestety zabrakło Iwony i Grzesia ale reszta grupy starała się godnie reprezentować nieobecnych.
I ruszył czas na hasło prowadzących ( Jurka Wilczkowiaka i Henia Rogalskiego ) w ruch poszły zapałki , kołeczki i chmury dymu , a ten okazał się bardzo przyjazny dla otoczenia. Tradycyjnie , jednym wyszło , innym nie. Wielu z Was wie o czym piszę , a to zapałka , a to czop , a to chwila nieuwagi i tylko zwycięzca był jeden z czasem o którym wielu marzy ale boi się go pokonać. Damian Mucha paląc 2:06:20 został bohaterem Jubileuszowego Konkursu.
Po chwili przerwy na posiłek rozpoczęło się wręczanie nagród. Gratulacje z rąk Prezydenta Konina przyjęła pierwsza trójka turnieju i zawodnicy wylosowani do nagród ufundowanych przez głowę miasta.
Później po raz kolejny …
Oj było miło i bardzo ekscytująco momentami a emocje brylowały na sali i wzruszenia sięgały zenitu . W imieniu Konińskiego Klubu Fajki życzenia dla Jubilata odbierał Jerzy Wilczkowiak , reprezentując całą konińską brać nie krył wzruszenia w tle słów życzeń otrzymywanych przez delegatów poszczególnych Klubów do momentu deklaracji Henryka Worobca ( i ta wypowiedź na pewno przejdzie do historii ) o zaprzestaniu przygotowywania fajek na turnieje fajkowe tłumacząc , że przyszedł już czas na młodszych. W impulsie chwili , przypływie wzruszenia i emocji i Jurek Wilczkowiak zdecydował , że był to ostatni już taki koniński Turniej , którego tradycją było , iż odbywały się tylko w fajkach z pracowni mistrza Henryka. Konsternacja i niedowierzanie przeszyły salę , nawet gwizdy dla dezaprobaty tej informacji wypełniły ją intensywnie niczym aromat palonego tytoniu. Ale cóż , coś się kiedyś zaczyna i kiedyś się kończy , to może nie czas aby pisać o osiągnięciach i turniejach , na które „nasi” Worobce przygotowali fajki bo liczymy się z myślą , że zmienią zdanie i stworzą jeszcze swoje cudeńka na nie jeden turniej.
W tle tej smutnej informacji udaliśmy się na kolację aby ochłonąć i w spokoju zmierzyć się z ostatnim akcentem Jubileuszowego Turnieju , zapaleniem cygara.
Ogólnie , cudowna impreza i wspaniałe spotkanie. Niesamowity Jubileusz dobiegł jednak końca i tylko nieliczni pozostali na sali aby wznieść ostatnie toasty.
Ogromną przyjemnością było uczestnictwo w tym wydarzeniu i tylko żal , że może po raz ostatni.
Jurku i Cała grupo KKF ogromnie dziękujemy za przyjaźń , za serce i wszystkie miłe słowa. A Wam Wszystkim członkom KFC Trafika Poznań dziękuję za to , że jesteście , bo jesteście wspaniali.
Wyników szukajcie w Kalumecie i na stronach RPKF.
























