Wigilijne spotkanie klubowe.
Kolejne Święta , kolejna Wigilia, to już naprawdę tradycja wspaniałego rodzinnego spotkania członków Klubu Fajkowo Cygarowego Trafika Poznań i choć kolejny raz, nie udało się spotkać wśród nocnej ciszy , to napewno przybyliśmy wszyscy niczym do stajenki , przekraczając progi zaprzyjaźnionego lokalu.
Radosna atmosfera i świąteczny nastrój towarzyszył nam dzięki wystrojowi „Jackowego” przybytku a także dzięki prezentom schowanym pod niewidzialną choinką i może przede wszystkim dzięki nam samym. Niczym opłatkiem dzieliliśmy się życzeniami i przekazywaliśmy sobie prezenty a wśród prezentów fajki i z czekolad łakocie i śliczne bałwanki i figurek krocie.
Na stole tradycyjne potrawy , przy stole my niczym apostołowie a w centralnej części stołu on , nasz Guru – Prezydent , normalnie jak ostatnia wieczerza ( ale bez Judaszy i zdrajców ) . Wśród potraw grzybowa , i pierogi były i ryba po grecku , i śledzik był w śmietanie , a potem makiełki , któż nie czekał na nie.
Wigilia serdeczna, Wigilia wspaniała i swój błękitny dymek azaliż mieć musiała.
Jak co roku , o puchar przechodni walkę podjąć przyszło. No i paliliśmy jak tradycja każe , ale tylko dwa gramy bo wieczoru mało aby wszystkie atrakcje przeżyć się udało.
Choć sprecyzowane turnieju zasady , nie wszyscy tym razem słuchali tej rady. Pykali dym z fajeczki niczym sprinter w biegu a tu bajka inna raczej się rozgrywa , o „zającu i żółwiu” była by właściwa , że nie ten co szybko , tylko ten co wolno, zabawę wygrywa.
Były z tego żarty, były z tego śmiechy, ale dla zabawy wszystko to, no i dla uciechy. W sprinterskim obrządku turniej wygrał Dyzio , zaś w wersji „slow motion” Krzysiu pykał chyżo. Jednak dla porządku i dla zasady, miejsca Wam podamy „Wigilijnej Biesiady” . Jak pisałem Dyzio w ręku oręż dzierżył a że dla sprintera!!! chętnie pierś swą prężył , z zapałkami przeto zdjęcie ma zrobione , któremi obdarzy swą wspaniałą żonę. Kolejnym pogromcą tytoniu zacnego okazał się Jacek , z zakonu kuchennego , przeto jednak Kwatermistrza miano on nosi i takowe miejsce hańby mu nie przynosi. Lepszym od Jacka okazał się Adam, a ponieważ nowa twarz to w klubie, się nie wypowiadam. Pośrodku stawki w szrankach zgromadzonych, uplasowałem się ja nie wiedzieć czemu, bo tak jak nie sobie, kibicowałem każdemu. Miejsce tuż nade mną to już wielka trójka. I wśród wielkich w trójcy nie zabrakło Tomka, on to fajczarz znamienity, jemu już są znane tytuły, zaszczyty, także miejsce trzecie wstydu nie przynosi więc z czołem podniesionym swoją fajkę nosi. Miejsce drugie w turnieju, tu niech każdy słucha, zdobył nasz Prezydent Damianek Mucha . Na cóż mu pucharek, przejściowy, skromny choć nie mały jak jemu w tym roku przypadły kryształy ( zdobywca Kryształowej Fajki za Rok 2016 w Ogólnopolskim Grand Prix , przypomina redakcja!). Nie było więc tu zmowy nie było przypadku to Ty wygrałeś nasz brodaty bratku. Z miną poważną, z miną skupioną walczyłeś do końca tytoniu lub fajki , a że dymu w fajce nie stało już nikomu to więc Ty z pucharem powróciłeś do domu. Zwycięzcą IV Wigilijnego Turnieju Fajkowego KFC Trafika Poznań został KRZYSZTOF , któremu wszyscy ogromnie gratulujemy.
Dziękujemy naszym Paniom za doping wspaniały , za wszystkie tegoroczne spotkania, bo dzięki nim nasz wizerunek klubowy bardzo mocno zyskuje.
I jeszcze zagadka ….Kto To Jest i dlaczego tak wygląda, bo przecież to nie Gwiazdor. Na uczestników konkursu , którzy odpowiedzą na naszej stronie może znajdzie się nagroda. Odpowiedź w następnej relacji.
Drodzy Przyjaciele , którzy to czytacie, życzymy Wam wielu sukcesów w Nowym 2017 Roku , mnóstwa radości , szczęścia, zdrowia i pomyślności aby wszystkie marzenia , które macie , te duże i te małe w pełni się zrealizowały , tego życzy cały zespół KFC Trafika Poznań. Do zobaczenia przy wspólnej fajce.
A na koniec nostalgia rok ten zamykając z prośbą o wspomnienie tych , którzy w tym roku od Nas odeszli…..






































