Witajcie ,
Tradycyjnie jak co miesiąc spotkaliśmy się na kolejnym zebraniu klubowym. W gronie tak licznym jak było to możliwe. Jak zwykle serdeczni , uśmiechnięci zasiedliśmy do wspólnego stołu.
Jednak temu spotkaniu towarzyszyła nuta nostalgii i smutku po wiadomości o w sumie nagłej i niespodziewanej śmierci taty Tomka Kaczmarka.
Tomku , Iwono i Ewelino , łączymy się z Wami w smutku i żalu po starcie tak bliskiej osoby. Pozostanie ona także w naszych sercach i naszej pamięci.
Reszta spotkania zeszła na dalszy plan, także i rozpisywać się nie będę.
Pozdrawiamy wszystkich przyjaciół i pamiętajcie słowa
Śpieszmy się..
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.
ks. Jan Twardowski


