“TEN KTÓREGO OPŁAKUJEMY, NIE JEST NIEOBECNY, LECZ TYLKO NIEWIDOCZNY.
JEGO OCZY PROMIENIEJĄ CHWAŁĄ, ODBIJAJĄ SIĘ W NASZYCH OCZACH PEŁNYCH ŁEZ.”
Kochani Fajczarze, Przyjaciele, Znajomi!
Chciałabym wszystkim podziękować za słowa wsparcia, wyrazy współczucia, za przesłane wiadomości i telefony, za obecność na Mszy Świętej i Pożegnaniu mojego Ukochanego, Najcudowniejszego i Nieodżałowanego Męża Damiana, najlepszego Taty pod słońcem.
Dziękuję za zdjęcia, za piękne relacje, za wspomnienia i za ostatni dymek nad grobem Damiana. Ten zapach był dla mnie i naszych dzieci jak płaszcz ochronny. Dzięki temu wiem, choć w zasadzie zawsze wiedziałam, ilu Damian miał Przyjaciół i jak wielu osobom był bliski.
Dla mnie mój Damian nadal jest i zawsze będzie. Czuję Jego obecność w każdej minucie.
Wspomnijcie Go czasem, zwłaszcza przy zapalaniu Jego ulubionej Latakii.
Z serca dziękuję!
Ania z Córką i Synami

